Tykająca „bomba” na Mazowszu. Burmistrz: Nie przyjeżdżajcie do Wołomina po katastrofie
Stan beczek z toksycznymi substancjami na nielegalnym wysypisku w Wołominie jest krytyczny – pojemniki korodują i przeciekają. Burmistrz Elżbieta Radwan apeluje o natychmiastowe działania, ostrzegając przed katastrofą w obliczu nadchodzących upałów. Koszt utylizacji szacowany na setki milionów złotych, a spór kompetencyjny i brak funduszy blokują rozwiązanie problemu.
W skrócie
- Na nielegalnym wysypisku w Wołominie znajduje się kilka tysięcy beczek z toksycznymi i żrącymi substancjami.
- Kontrola WIOŚ wykazała krytyczny stan pojemników – są skorodowane, przeciekają i wydzielają szkodliwe związki.
- Koszt utylizacji odpadów szacowany jest na setki milionów złotych, a brak funduszy i spór kompetencyjny blokują działania.
- Burmistrz Elżbieta Radwan apeluje o natychmiastową interwencję, ostrzegając przed katastrofą w obliczu nadchodzących upałów.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto