Rozbił auto o kładkę i zniknął. Żandarmeria wszczęła alarm, psy tropiące, dwa autokary z żołnierzami
W nocy w Borowej Górze (gmina Serock) kierowca hondy uderzył w kładkę nad DK61 i uciekł. Okazał się żołnierzem Żandarmerii Wojskowej. Po nieobecności na służbie wszczęto poszukiwania z psem i dwoma autokarami żołnierzy. Mężczyzna sam zgłosił się na policję w Serocku po godz. 12:00. Sprawę badają policja i Żandarmeria.
W skrócie
- W nocy w Borowej Górze kierowca hondy uderzył w kładkę nad DK61 i uciekł z miejsca zdarzenia.
- Kierowcą okazał się żołnierz Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej; rano nie stawił się do służby.
- Na miejsce skierowano dwa autokary z żołnierzami i psa służbowego; po godz. 12:00 mężczyzna sam zgłosił się na policję w Serocku.
- Czynności prowadzą wspólnie policja i Żandarmeria Wojskowa; rzecznik ŻW odmówił komentarza z uwagi na trwające postępowanie.
- Za ucieczkę z miejsca kolizji grozi mandat 1000–5000 zł, 15 punktów karnych, a nawet regres ubezpieczeniowy.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto