Leżał nieprzytomny na chodniku. Okradali go, zamiast wezwać pomoc. Zmarł
Policjanci z Ursynowa zatrzymali dwie osoby podejrzane o wykorzystanie bezbronności 55-latka, który stracił przytomność i leżał na chodniku. Zamiast udzielić pomocy, okradli mężczyznę: zabrali mu telefon i rzeczy osobiste. Mimo pomocy lekarzy, poszkodowany zmarł w szpitalu. Policja pokazała nagranie kradzieży.
W skrócie
- Na Ursynowie znaleziono nieprzytomnego mężczyznę, który mimo przewiezienia do szpitala zmarł.
- Monitoring ujawnił, że jeszcze przed przyjazdem karetki para osób okradła leżącego, bezbronnego mężczyznę.
- Policja zatrzymała 44-letnią kobietę i 47-letniego mężczyznę, u których znaleziono skradzione przedmioty, w tym telefon ofiary – oboje przyznali się do kradzieży.
- Podejrzanym postawiono zarzuty kradzieży szczególnie zuchwałej oraz nieudzielenia pomocy osobie w stanie zagrożenia życia – grozi im do 8 lat więzienia.
- Prokurator nie zastosował aresztu – wobec obojga wprowadzono dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.
Źródła
-
Zamiast ratować życie, okradli nieprzytomnego. Tragedia na warszawskim Ursynowie
RMF24
-
Szok w Warszawie. Gdy mężczyzna walczył o życie, mieli go okraść i zostawić bez pomocy
Warszawa W Pigułce
-
Zamiast pomóc nieprzytomnemu okradli go i zostawili. Mężczyzna nie żyje
Warszawa W Pigułce
-
Leżał nieprzytomny na chodniku. To, co zrobili, trudno pojąć
WaWa.info
-
Leżał nieprzytomny na chodniku. Zamiast ratować, okradli go. Kilka godzin później zmarł
warszawa.naszemiasto.pl
-
Bezduszni złodzieje okradli nieprzytomnego mężczyznę w Warszawie
WarszawaInfo.pl
-
Zatrzymano sprawców kradzieży na nieprzytomnym mężczyźnie na Ursynowie
informator-stolicy.pl
Komentarze · 3
Zaloguj się
Utwórz konto
ciekawe czy brali pod uwagę koszty prawne przy tym procederze, bo 8 lat to nie przelewki a zysku z telefonu pewnie żadnego nie było
Chyba raczej złodzieje niezbyt się zastanawiają
czyli z nagrania wynika że trzecia osoba była przy poszkodowanym i prawdopodobnie to pracownik sklepu, więc ciekawe czy on wezwał karetkę i dlaczego nie interweniował przy samej kradzieży, bo stoi obok i tylko patrzy