"Czułem się wolny. I potrzebny". Powstaniec Warszawski Wojciech Niesłuchowski w RMF FM
Wojciech Niesłuchowski, pseudonim "Stefan", miał 11 lat, gdy wybuchło Powstanie Warszawskie. Jego matka, łączniczka AK, zapisała go do Szarych Szeregów. 5 sierpnia 1944 przeżył selekcję przed egzekucją, w której zginął jego ojciec. W Harcerskiej Poczcie Polowej roznosił listy i prasę. Dziś spotyka się z młodzieżą, dzieląc się wspomnieniami.
W skrócie
- Wojciech Niesłuchowski ps. "Stefan" miał 11 lat, gdy wybuchło Powstanie Warszawskie; do Szarych Szeregów zapisała go matka, łączniczka AK.
- 5 sierpnia 1944 przeżył selekcję przed egzekucją ludności cywilnej, w której zginął jego ojciec.
- W Harcerskiej Poczcie Polowej roznosił listy i prasę od Placu Zbawiciela do Alej Jerozolimskich; pomagał też w drukarni i kuchni wojskowej.
- Podczas ostrzału na Placu Zbawiciela wrócił po zgubioną walizkę – jedyny majątek rodziny; matka odnalazła go później w mieszkaniu nauczycielki.
- Dziś spotyka się z młodzieżą, opowiadając o powstaniu; podkreśla, że czuł się wtedy wolny i potrzebny, a impulsem była decyzja mamy i chęć pomocy rodzinie.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto