Białoruska gwiazda zaatakowana w Warszawie. Jej słowa po napaści zaskakują
Była białoruska pływaczka Aleksandra Herasimenia została zaatakowana 10 lipca na Dworcu Zachodnim w Warszawie. Nieznany mężczyzna uderzył ją pięścią w głowę i uciekł. Sportsmenka nie odniosła poważnych obrażeń, a podejrzany został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Herasimenia podkreśla, że nie ocenia całej Polski przez pryzmat tego zdarzenia.
W skrócie
- 10 lipca na Dworcu Zachodnim w Warszawie nieznany mężczyzna uderzył pięścią w głowę Aleksandrę Herasimenię.
- Była pływaczka nie odniosła poważnych obrażeń; trafiła do szpitala, ale skończyło się na strachu i bólu.
- Podejrzany został zatrzymany, a prokuratura postawiła mu zarzuty; motyw ataku nie został jednoznacznie ustalony.
- Herasimenia podkreśla, że nie ocenia całej Polski przez pryzmat zachowania jednego człowieka.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto